Choć może dziwnie to brzmi, łzy są nam niezbędne. Nawilżają oczy, oczyszczają je z bakterii oraz kurzu i sprawiają, że dobrze i ostro widzimy. Gdy łez jest w oku za mało lub mają nieprawidłowy skład - bo np. pracujesz przy komputerze, w pomieszczeniu klimatyzowanym, palisz papierosy, stosujesz hormonalną antykoncepcję, nosisz soczewki kontaktowe lub zażywasz określone leki (np. na nadciśnienie) - może się rozwinąć tzw.
zespół suchego oka (ZSO).
CZĘSTO NAWILŻAJ Przy ZSO oczy są podrażnione, suche, pieką, masz wrażenie "piasku pod powiekami" i ciężkości powiek. Przejściowo możesz widzieć jak przez mgłę i odczuwać światłowstręt. Co robić?
Suche oczy trzeba nawilżać. W aptekach sporo jest preparatów tzw. sztucznych łez, ale - jak wykazały badania - warto poszukać tych, które zawierają jak najwięcej kwasu hialuronowego. Jest on naturalnym składnikiem filmu łzowego (tak okuliści mówią o łzach) produkowanym m.in. przez komórki rogówki i spojówki. Niestety, stężenie kwasu hialuronowego w filmie łzowym maleje wraz z wiekiem, a ponadto jest niższe u osób z ZSO. Trzeba więc dostarczać go oczom z zewnątrz. Zaapli-kowany w postaci kropli łączy się z cząsteczkami jednej z warstw filmu łzowego, dzięki czemu łzy są równomiernie rozprowadzone na gałce ocznej i dłużej się na niej utrzymują.
MRUGAJ, PIJ, PIELĘGNUJ Jeśli nie chcesz mieć zbyt wysuszonych oczu:
- pracując przy komputerze, rób co pół godziny przerwy, by oderwać oczy od monitora, pomrugaj i popatrz w dal (np. przez okno);
- nawilżaj powietrze w pomieszczeniach, gdzie spędzasz dużo czasu;
- nie włączaj klimatyzacji, jeśli nie musisz (nie kieruj jej na twarz np. w samochodzie);
- pij 2 l płynów dziennie;
- wykonując
makijaż, nie maluj brzegów powiek;
- nigdy nie zapominaj o demakijażu - waciki kieruj od zewnętrznych kącików oczu w stronę nasady nosa.