Trzeba o niej pomyśleć, kiedy leki już nie dają sobie rady z alergią. Kuracji odczulającej mogą się poddać
dzieci (powyżej 5. roku życia) i dorośli (najlepiej do 55. roku życia). Efekty terapii są tym lepsze, im młodszy jest pacjent.
NIE TYLKO PYŁKI Odczulanie to systematyczne podawanie stopniowo zwiększanych dawek alergenu, na który jesteśmy uczuleni. Ma sprawić, że organizm nauczy się go tolerować. Dzięki kuracji objawy alergii ustępują albo są znacznie słabsze.
Jednym z warunków skuteczności immunoterapii jest dobra szczepionka. Lekarze dysponują takimi w przypadku uczulenia na pyłki brzozy, olchy, leszczyny, traw, bylicy, odchody roztoczy i karaluchów, jad owadów błonkoskrzydłych i sierść zwierząt. Dostępne są też - uważane za względnie skuteczne - wyciągi alergenów grzybów pleśniowych (w tym Alternarii). Odczulania nie prowadzi się przy alergii pokarmowej i na leki, bowiem w tych przypadkach wystarczy unikać substancji uczulających.
STOPNIOWA ULGA Odczulanie na ogół rozpoczyna się w okresie wyciszenia objawów uczulenia: alergicznego nieżytu nosa i spojówek czy astmy alergicznej (dotyczy to tzw. alergii sezonowych), czyli zimą, a najpóźniej w marcu.
Zwykle kuracja polega na przyjęciu serii podskórnych zastrzyków (pojawiły się już u nas szczepionki dla uczulonych na pyłki traw w postaci tabletek podjęzykowych) z danym alergenem lub alergenami, bo niektóre można łączyć. Dla mniejszych dzieci niektóre szczepionki mają postać kropli podjęzykowych. Dawkowanie i tryb podawania szczepionek lekarz dobiera indywidualnie dla każdego chorego. Kuracja zwykle trwa 3-5 lat. W czasie immunoterapii można przyjmować leki np. zmniejszające katar sienny czy łzawienie oczu.
Efekt kuracji utrzymuje się co najmniej przez 12 lat. Jeśli nastąpi nawrót choroby (zdarza się to bardzo rzadko), odczulanie można powtórzyć.