Kłopotliwe przesilenie wiosenne najlepiej zwalczyć, przebywając jak najwięcej na świeżym powietrzu. Tak się bowiem składa, że najlepszym naszym sprzymierzeńcem jest tlen. Systematyczne dotlenianie komórek (ale nie sztuczne, w tzw. barach tlenowych) w warunkach naturalnych, gdy płuca same regulują wymianę gazową, jest bezcenne. Tlen, obok glukozy, jest bowiem najważniejszym napędem wszystkich życiowych reakcji w organizmie. Poza tym - dni są coraz dłuższe i dociera do nas więcej naturalnego światła. Dzięki temu szyszynka "uznaje", że warto pobudzić metabolizm organizmu, a to korzystnie wpływa także na nasz nastrój.
Dobra rada: Codziennie spędzaj co najmniej godzinę na świeżym powietrzu. Nawet siedzenie na ławce w parku zrobi swoje.
W okresie przesilenia wiosennego nie do przecenienia są produkty nabiałowe. Dostarczają one pierwiastków (dużo wapnia, trochę żelaza, fosforu i potasu), które dobrze wpływają na układ kostny, mięśniowy oraz krwiotwórczy. Zawierają też sporo wartościowego, dobrze przyswajalnego białka (w 2 szklankach jogurtu jest go tyle, ile w 10 dag befsztyka), więc pozwalają ograniczyć w diecie mięso zakwaszające organizm. Dostarczają także witamin z grupy B (poprawiają nastrój i wspierają nas w walce ze stresem) oraz witaminy A (dzięki niej mamy ładniejszą skórę i włosy - a im wiosenna regeneracja także się przyda). Z produktów probiotycznych organizm czerpie tzw. żywe kultury bakterii, korzystnie wpływające na układ pokarmowy i system odpornościowy.
Dobra rada: Zjadaj codziennie kubek probiotycznego produktu (np. Actimel, Activia, Jogurt bio). Już po 3 tygodniach spożywania produktów z żywymi kulturami bakterii zwiększa się liczba ciał odpornościowych we krwi.
Na przednówku sprawdzają się szczególnie preparaty z dodatkiem żeń-szenia. Nie bez kozery roślina ta nazywana jest korzeniem życia. Substancje czynne - tzw. gizenozydy - nie tylko poprawiają odporność, ale również wpływają na ośrodkowy układ nerwowy i pobudzają nas. A taka ożywcza dawka energii jest ze wszech miar przydatna u progu wiosny. Żeń-szeń korzystnie wpływa również na przemianę materii, co poprawia wydolność naszego organizmu.
Dobra rada: By nie przedawkować preparatów wzmacniających, ściśle stosuj się do zaleceń producenta. Najlepiej na przełomie pór roku przeprowadzaj regenerujące kuracje, a potem rób przerwy w zasilaniu organizmu.
Po zimowym letargu wskazana jest umiarkowana aktywność fizyczna. Unikajmy wtedy zbyt dużego wysiłku, powodującego uwalnianie w organizmie substancji typu kortyzol czy epinefryna (wydzielają się także podczas stresu), które upośledzają działanie limfocytów - komórek broniących nas przed chorobotwórczymi zarazkami.
Dobra rada: Zacznij od kwadransa codziennej gimnastyki i półgodzinnego marszu. Po miesiącu zacznij zwiększać intensywność wysiłku.
To prawdziwa apteka. Czosnek zawiera związki bakteriobójcze, błonnik, cukry, organiczne związki siarki (np. alliina), flawonoidy, flawony i witaminy - A, C, z grupy B - sole mineralne (związki selenu, wapnia, fosforu, żelaza i magnezu). Jako przeciwutleniacz chroni nas przed wolnymi rodnikami. Wspomaga metabolizm tłuszczów, obniżając poziom cholesterolu we krwi. Zawarte w nim związki siarki mobilizują białe krwinki do obrony organizmu przed zarazkami.
Dobra rada: Zjadaj codziennie rozdrobniony duży ząbek czosnku (np. w sałatkach, jako dodatek do masła). Żeby uniknąć przykrego zapachu z ust, przegryź zieloną natką pietruszki.
Osłabiony zimą organizm jak kania dżdżu potrzebuje witamin i mikroelementów. Na przednówku najwięcej znajdziemy ich w kiełkach ziaren zbóż, roślin strączkowych i warzyw. Bogate są zwłaszcza w witaminy C, B1, B6, B9, E i H oraz składniki mineralne - mangan, cynk, selen, wapń, fosfor, potas, sód, magnez oraz żelazo. Kiełki są również źródłem wartościowego białka i kwasów tłuszczowych z grupy omega-3. Są dobrym źródłem błonnika (3 łyżki kiełków pszenicy mają go więcej niż kromka ciemnego pieczywa pszennego).
Dobra rada: Zamiast łykać na
śniadanie garść syntetycznych witamin, zjadaj szklankę kiełków. Mogą być wyhodowane z nasion lucerny, soczewicy, fasoli mung i adzuki, ciecierzycy, soi, słonecznika, rzeżuchy, siemienia lnianego, rzodkiewki, a także ziarna pszenicy i owsa.