Ciśnienie na poziomie

Rozmawia: Beata Prasałek
A A A Drukuj
Nadciśnienie jest chorobą na całe życie. Codzienne zażywanie niekiedy kilku tabletek naraz jest uciążliwe. Wyjściem są tzw. leki złożone - mówi dr n. med. Jacek Lewandowski z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii WUM.
"Poradnik Domowy": Panie doktorze, ile osób w Polsce ma nadciśnienie tętnicze?

Dr Jacek Lewandowski: Szacujemy, że choruje blisko 9 milionów dorosłych Polaków. Niestety, zaledwie 12,5 procent chorych jest skutecznie leczonych.

Kto najczęściej choruje?

Osoby starsze, częściej mieszkańcy dużych miast niż wsi, częściej mężczyźni niż kobiety - choć po menopauzie panie doganiają panów w statystykach. Częściej też chorują ci, których rodzice czy dziadkowie chorowali, bowiem skłonność do nadciśnienia dziedziczymy. Ale tylko skłonność - muszą zaistnieć dodatkowe okoliczności, aby choroba się ujawniła. A owe okoliczności to m.in. niewłaściwa dieta (jadanie tłustych, obfitych posiłków) prowadząca do otyłości, siedzący tryb życia, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, życie w stresie.

Lekarze mówią o tzw. nadciśnieniu pierwotnym i wtórnym. Które jest częstsze?

Aż w blisko 95 proc. przypadków mamy do czynienia z nadciśnieniem pierwotnym, czyli tym, do którego skłonność się dziedziczy. Tylko około 5 proc. przypadków to nadciśnienie wtórne, będące jednym z objawów innej choroby, np. nerek czy guzków nadnerczy, które mogą wydzielać hormony podnoszące ciśnienie krwi.

Nadciśnienie nie boli i praktycznie nie daje żadnych objawów. Jak je wykryć?

Podczas każdej wizyty u lekarza rodzinnego lub internisty trzeba się domagać pomiaru ciśnienia. Tylko tak można je wykryć. Jeśli ciśnienie ma przez dłuższy czas wartość równą bądź wyższą niż 140/90 mmHg, to po przeprowadzeniu wywiadu i zbadaniu chorego lekarz zleca zwykle dodatkowe analizy, m.in. określenie stężenia cukru, kreatyniny, potasu, cholesterolu we krwi. Te i inne badania pozwolą stwierdzić, czy to nadciśnienie pierwotne, czy wtórne, określić stopień zaawansowania choroby oraz ustalić obecność innych czynników ryzyka.

Po zdiagnozowaniu nadciśnienia trzeba szybko rozpocząć terapię. Czym grozi zaniechanie leczenia?

Konsekwencje są poważne. Dochodzi bowiem do uszkodzenia serca i naczyń krwionośnych. W naczyniach rozwija się miażdżyca, ulegają one zwężeniu, przez co krew słabiej dociera do narządów. Może to grozić m.in. zawałem serca, udarem mózgu czy uszkodzeniem nerek.

Z nadciśnienia nie można się wyleczyć, ale można je tak opanować, by nie doszło do groźnych następstw tej choroby. Jak wygląda terapia?

Przede wszystkim musimy uświadomić pacjentowi, że same leki nie wystarczą. Trzeba zmienić tryb życia. Należy schudnąć - jeśli ktoś ma nadwagę lub jest otyły - zrezygnować z palenia tytoniu i nie nadużywać alkoholu, więcej się ruszać, starać się unikać sytuacji stresowych i nauczyć się skutecznie walczyć ze stresem oraz zmienić dietę; powinna zawierać mało tłuszczów zwierzęcych i soli, a dużo warzyw, owoców i ryb. Jednocześnie z wprowadzeniem takich zmian w trybie życia pacjent powinien rozpocząć farmakoterapię.

Jakie leki stosuje się obecnie w terapii nadciśnienia?

Najczęściej nie wystarcza jeden preparat, a jeśli nawet początkowo wystarcza, to zwykle po jakimś czasie trzeba dołożyć kolejne lekarstwa. Do dyspozycji mamy leki z pięciu podstawowych grup: moczopędne (tzw. diuretyki), beta adrenolityki, antagonistów wapnia, inhibitory konwertazy i tzw. sartany. Każda z tych grup działa w inny sposób, dzięki czemu lekarz może dobrać terapię indywidualnie dla pacjenta. Inne leki i ich kombinację wybiera się dla osoby z nadciśnieniem i po zawale serca, a inną dla pacjenta z nadciśnieniem i cukrzycą. Generalnie leki muszą obniżyć ciśnienie i chronić organizm przed skutkami nadciśnienia.

W jaki sposób dobiera się leki dla konkretnej osoby?

Odbywa się to na zasadzie prób i błędów. Najpierw zalecamy leki z którejś z pięciu podstawowych grup. Jeżeli okazują się nieskuteczne lub powodują działania niepożądane - np. męczący suchy kaszel, obrzęki podudzi lub wysypkę - trzeba je zmienić.

Po jakim czasie można ocenić, czy lek jest właściwie dobrany, czyli skuteczny?

Już po kilku dniach zażywania, choć pełne działanie leków występuje po kilku tygodniach. Jeśli leki są skuteczne, nie trzeba modyfikować terapii. Gdy przestają działać, to najczęściej sygnał, że w organizmie doszło do jakichś zmian i leczenie trzeba zmienić pod tym kątem. Wtedy wymienia się lek lub dokłada się drugi, trzeci...

70 proc. chorych na nadciśnienie musi zażywać więcej niż jeden lek. Jeśli mają inne choroby, to stos tabletek do połknięcia rośnie i zniechęca do leczenia. Jakie jest wyjście z tej sytuacji?

Rzeczywiście, z naszych obserwacji wynika, że im więcej leków do zażywania, tym mniej zdyscyplinowani stają się pacjenci. Rezygnują z niektórych tabletek albo w ogóle odstawiają leki, ponieważ ciśnienie od dłuższego czasu mają na odpowiednim poziomie. Tymczasem jest ono dobrze kontrolowane właśnie dzięki lekom. Gdy pacjenci sami zmienią coś w terapii lub ją przerwą - nadciśnienie znowu się pojawi. By ułatwić chorym życie i zmniejszyć liczbę tabletek do zażywania, stworzono tzw. leki złożone. W jednej tabletce połączone są dwie z różnych grup, np. inhibitor konwertazy i lek moczopędny lub antagonista wapnia albo sartan i lek moczopędny lub antagonista wapnia. Na rynku pojawił się również lek łączący w sobie trzy preparaty. Jest to połączenie sartanu, antagonisty wapnia oraz leku moczopędnego.

Leki złożone to wygoda dla pacjenta. Czy dają nam jeszcze inne wymierne korzyści?

Oczywiście. Po pierwsze - dzięki nim pacjent przez cały miesiąc zażywa wszystkie zaordynowane leki. Przy lekach pojedynczych bywa różnie. Powiedzmy, że opakowanie jednego leku zawiera 30 tabletek, a drugiego 28. Na ostatnie dni miesiąca pacjentowi brakuje jednego preparatu i, jeśli nie ma następnego opakowania, zażywa tylko ten drugi. A wtedy nadciśnienie jest źle leczone. W przypadku leku złożonego, zawierającego jednocześnie dwa preparaty, to się nie zdarza. Po drugie - leki złożone nawzajem znoszą swoje działania uboczne. Na przykład, zażywany w terapii lek moczopędny wypłukuje z organizmu potas i pacjent musi uzupełniać jego niedobory. Jeśli pacjent w jednej tabletce otrzymuje np. lek moczopędny i inhibitor konwertazy, nie musi brać potasu, bo inhibitor zatrzymuje potas w organizmie. Po trzecie - można niekiedy zmniejszyć dawkę leków zażywanych przez pacjenta. Okazało się bowiem, że dzięki mniejszej liczbie działań niepożądanych oraz chętniejszemu przyjmowaniu leku złożonego jest on skuteczniejszy niż dwa składniki tego leku brane osobno. Jak widać, korzyści jest wiele. A najważniejsza jest taka, że nadciśnienie jest lepiej kontrolowane.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Tłusty Czwartek

Zgodnie z tradycją, tego dnia można objadać się do woli.