Zamrożona płodność

Rozmawia: Beata Prasałek
A A A Drukuj
Co roku kilka tysięcy młodych Polek dowiaduje się, że ma raka. Leczenie może pozbawić je szansy na macierzyństwo. Wcześniej mogą zdeponować swoje komórki jajowe - mówi dr Tomasz Rokicki z Europejskiego Centrum Macierzyństwa Invimed.

Panie doktorze, pobranie i zamrożenie komórek jajowych jest szansą dla wielu kobiet na posiadanie własnego potomstwa. Kto może z tej metody skorzystać?

- Głównie młode kobiety chore onkologicznie. Pamiętajmy, że 25 proc. pacjentek cierpiących na raka piersi jest w wieku reprodukcyjnym, a nie ma jeszcze dzieci lub chce mieć następne. Jeszcze większy problem stanowią choroby onkologiczne u dzieci i młodzieży. Chemio- czy radioterapia ratuje im życie, ale zwykle skutkiem stosowania owych metod leczenia jest niepłodność. Również zaawansowana endometrioza z nawrotami po leczeniu stwarza problemy z zajściem w ciążę. Podobnie jest z kobietami cierpiącymi na choroby autoimmunologiczne i z tymi, które rodzinnie zagrożone są przedwczesną menopauzą. Do nich kierujemy naszą inicjatywę.

Czy kobieta, która chce z niej skorzystać, musi spełniać jeszcze jakieś kryteria?

- Tak. Poza tym, że chce zachować płodność, powinna mieć nie więcej niż 40 lat, ponieważ z wiekiem maleją szanse na pobranie jajeczek, które w przyszłości będzie można zapłodnić; dolna granica wieku nie istnieje. Powinna też być we w miarę dobrym ogólnym stanie zdrowia, umożliwiającym zastosowanie całej procedury oraz - jeśli ma partnera - wspólnie z nim zdecydować, czy chce jedynie pobrania komórek jajowych, czy też zapłodnienia ich metodą in vitro i zamrożenia zarodków gotowych do implantacji do macicy.

Lekarze od ponad 20 lat potrafią zamrażać plemniki, zarodki, fragmenty jajników czy jąder. Dlaczego dopiero od niedawna zamraża się komórki jajowe?

- Bo mieliśmy z tym sporo problemów. Okazało się, że po zamrożeniu i rozmrożeniu jajeczka nie nadawały się do zapłodnienia, gdyż były uszkodzone. Komórka jajowa, największa komórka naszego organizmu, składa się bowiem w dużej mierze z wody, więc podczas mrożenia w jej wnętrzu powstawały kryształki lodu. Te skrystalizowane cząsteczki uszkadzały delikatną strukturę jajeczka, rozsadzając ją od środka. Teraz stosujemy tzw. witryfikację. Zanim zamrozi się komórkę, za pomocą specjalnej substancji usuwa się wodę z jej wnętrza. Jajeczko w ciekłym azocie przechowywane jest więc "na sucho", dzięki czemu nie zostaje uszkodzone i nadaje się do przechowywania przez wiele lat.

W jaki sposób komórka jajowa jest pobierana z organizmu kobiety?

- W znieczuleniu miejscowym wykonujemy punkcję jajnika, wchodząc do niego specjalną igłą przez pochwę i pobieramy jednorazowo kilka, kilkanaście komórek jajowych.

A potem...

- Potem usuwamy z ich wnętrza wodę i błyskawicznie zamrażamy w ciekłym azocie o temperaturze minus 196 stopni Celsjusza. Proces zamrażania przeżywa około 80 procent komórek, a z nich 80 procent nadaje się do zapłodnienia in vitro, czyli poza organizmem kobiety.

Jaki moment w cyklu miesiączkowym jest najlepszy do pobrania jajeczek?

- Optymalny do pobrania jest początek cyklu. Jeżeli jednak okaże się, że kobieta będzie już za kilka dni leczona onkologicznie, trzeba przyspieszyć pobranie komórek. Nie ma wtedy czasu na stymulację hormonalną, dzięki której udaje się uzyskać kilka lub kilkanaście dojrzałych jajeczek naraz. Jeżeli nie można odłożyć leczenia onkologicznego i przeprowadzić stymulacji hormonalnej, wówczas stosujemy metodę IVM. Polega ona na tym, że z jajnika kobiety pobiera się niedojrzałe komórki jajowe, które w laboratorium dojrzewają przez dobę, a następnie się je zamraża. Metodę IVM stosuje się również u kobiet z zespołem policystycznych jajników, bowiem stymulacja hormonalna w ich przypadku nie jest wskazana, u kobiet np. z rakiem piersi, ponieważ większość tych nowotworów jest estrogenozależnych oraz u kobiet z onkologicznymi chorobami krwi, np. szpiczakiem.

Gdy kobieta już wyzdrowieje i podejmie decyzję, że właśnie teraz chce mieć dziecko - co dzieje się z jej zamrożonymi wcześniej komórkami jajowymi?

- Rozmraża się kilka komórek jajowych, wybiera spośród nich najlepsze, zapładnia się in vitro i zarodek w odpowiedniej fazie cyklu implantuje do macicy. Potem czekamy już tylko z nadzieją, że zabieg się powiódł i kobieta jest w ciąży.

Często się to udaje?

- Odsetek udanych zapłodnień i ciąż jest coraz wyższy i zbliża się do wyników, jakie się osiąga w tradycyjnej metodzie in vitro.

A co się dzieje z niewykorzystanymi jajeczkami? Przecież nowotwór może pokonać kobietę lub w wyniku leczenia nie będzie ona w stanie przejść ciąży albo może się rozmyślić i nie chcieć dzieci.

- W Polsce nie ma uregulowań prawnych, które rozstrzygałyby ten problem. Zamrażanie komórek jajowych jest bowiem jeszcze zbyt nową techniką stosowaną w rozwiązywaniu problemów z płodnością. Ponieważ jednak zamrażane są niezapłodnione komórki jajowe, nie ma obaw natury etycznej czy moralnej, jeżeli kobieta albo jej rodzina zdecydują o ich pozbyciu się. To są przecież takie same komórki organizmu jak wszystkie inne.

A jak ta sprawa wygląda w innych krajach?

- Różnie. Na przykład w Danii można przekazać komórki jajowe na rzecz innych niepłodnych par, natomiast w Wielkiej Brytanii kobieta może wybrać matkę zastępczą (np. swoją siostrę, przyjaciółkę), która urodzi jej dziecko.

NFZ nie finansuje pobierania i zamrażania komórek jajowych. Ile więc trzeba zapłacić z własnej kieszeni za tego rodzaju zabieg?

- Pobranie, zamrożenie oraz przechowywanie komórki jajowej kosztuje około pięciu tysięcy złotych. Do tego trzeba jeszcze doliczyć koszt badań i - jeśli była przeprowadzana - koszt stymulacji hormonalnej. Jednak dla pacjentek leczonych onkologicznie cena całego zabiegu może być znacznie niższa.

NIE ODKŁADAJ DECYZJI ZBYT DŁUGO

Kobieta w chwili narodzin dysponuje zapasem mniej więcej 400 tysięcy komórek jajowych. Z tej masy zaledwie około 400 dojrzewa i ma szansę na zapłodnienie w ciągu tzw. rozrodczych lat kobiety. Niestety, z wiekiem tych "doskonałych" jajeczek jest w organizmie coraz mniej. Gdy mamy 20-25 lat, niemal w każdym cyklu możemy zajść w ciążę, ale po 35. roku życia sytuacja zaczyna się radykalnie zmieniać. Coraz częstsze są cykle bezowulacyjne, podczas których nie dojrzewają i nie są uwalniane z pęcherzyków Graafa komórki jajowe. A bez nich zapłodnienie i ciąża nie są przecież możliwe. Lekarze radzą więc, żeby decyzji o macierzyństwie nie odkładać w nieskończoność, ponieważ kiedyś może być już za późno. W USA samotne kobiety zaczynają zamrażać swoje komórki jajowe "na zapas". U nas nie jest to możliwe.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Dzień Matki 26 maja

Nie masz pomysłu na prezent? Wyślij piękny bukiet kwiatów »

Prowiant na piknik: tortille, kanapki, słone wypieki, mięsa na zimno.

118 prostych i pysznych przepisów z Poradnikiem Domowym (wersja w cenie 4,99zł)





Polub nas na Facebooku