Przygotuj: czubatą szklankę luksusowej mąki pszennej (20 dag), szklankę cukru pudru (18 dag), 7 bardzo świeżych sporych jaj, łyżeczkę soku z cytryny, aromat waniliowy lub rumowy, szklankę śmietany kremówki, 50 dag miękkich owoców (np. borówki amerykańskiej i malin), masło do wysmarowania, bułkę tartą do posypania formy
Będą ci także potrzebne:
głęboka miska, talerz, miseczka, sitko, trzepaczka lub mikser z końcówkami do ubijania piany, rózga lub łyżka do mieszania ciasta, forma do pieczenia, np. tortownica o średnicy 26 cm lub duża forma z kominkiem do pieczenia baby
Naprawdę warto, bo już samo
ciasto znajduje sporo amatorów. A można je też polać polewą czekoladową i posypać orzechami włoskimi albo podać z konfiturami, musami owocowymi lub bitą śmietaną.
1. Zacznij od prac przygotowawczych Najpierw zajmij się formą. Nie odkładaj tego na potem, bo ciasto biszkoptowe trzeba wstawić do piekarnika natychmiast po zrobieniu. W przeciwnym razie będzie prawdziwa klapa - biszkopt opadnie i wyjdzie zakalcowaty! Starannie nasmaruj ją masłem i posyp bułką tartą. Jeśli to możliwe, półkę, na której potem będzie piekło się ciasto, ustaw w połowie wysokości piekarnika i koniecznie sprawdź, żeby była dobrze wypoziomowana. Teraz przesiej mąkę do talerza. Będziesz miała pewność, że nie ma w niej żadnych zanieczyszczeń i grudek i że została dobrze napowietrzona, co w przypadku ciasta biszkoptowego ma szczególne znaczenie. Możesz część (powiedzmy 1/5) mąki pszennej zastąpić ziemniaczaną, ciasto będzie dzięki temu pulchniejsze i bardziej kruche. Możesz też wzbogacić je kakao, zmielonymi orzechami, a nawet zmielonym suchym chlebem razowym, oczywiście odpowiednio zmniejszając ilość mąki.
Jaja umyj pod bieżącą wodą i osusz ściereczką. Sprawdź jeszcze, czy duża miska, a także trzepaczka do ubijania piany lub odpowiednie końcówki miksera są na pewno czyste i suche (nawet kropelka wody uniemożliwi ci ubicie piany!).
2. Ubij pianę z białek Pamiętaj, że to banalne zadanie wymaga dużej staranności. Jaja kolejno rozbijaj nad miską, oddzielając żółtka od białek. Niech białka spływają wprost do miski, a żółtka przekładaj do miseczki. Musisz to zrobić zręcznie, żeby ani odrobina żółtka nie przedostała się do białek. W przeciwnym razie nie uda ci się ubić z nich piany. Najlepiej ręcznie, tradycyjną rózgą lub trzepaczką, ubij z białek sztywną pianę. Trochę to potrwa, ale za to piana będzie bardzo puszysta. Ale jeśli brakuje ci cierpliwości albo zwyczajnie nie masz ochoty aż tak się trudzić, zrób to końcówkami miksera ustawionego na najwolniejsze obroty. Pod koniec ubijania powoli wsypuj cukier. Skończ ubijanie, gdy piana nie będzie już powiększać swej objętości, a po odwróceniu miski do góry dnem nie wypadnie z niej. Postaraj się wyczuć ten moment, bo jeśli za wcześnie przerwiesz ubijanie, na dnie pozostanie trochę nieubitego białka, a jeśli przedobrzysz, piana opadnie. W obu wypadkach ciasto nie wyrośnie. Końcówki miksera włóż do zlewu, nie będą już potrzebne. Włącz piekarnik, niech się rozgrzewa. Pokrętło termostatu ustaw na 160°C.
3. Połącz z pianą pozostałe składniki ciasta Najpierw rozmąć widelcem żółtka i stopniowo wlej je do piany, delikatnie mieszając drewnianą łyżką. Potem dodaj sok z cytryny (kwas ścina białko, powodując, że ciasto lepiej się wypieka) i aromat, a na końcu porcjami wsyp mąkę. Wymieszaj wszystko delikatnie, ale dokładnie - ciasto powinno mieć jednorodną konsystencję. Postaraj się zrobić to możliwie szybko, bo biszkopt za długo mieszany opada.
4. Dopilnuj, by ciasto dobrze się upiekło Jak najszybciej przełóż ciasto do przygotowanej formy (powinno wypełniać co najwyżej 2/3 jej wysokości) i wstaw do nagrzanego piekarnika. Do momentu aż wyrośnie, czyli mniej więcej 25-30 min, powinno się piec w ustawionej temperaturze (160°C), a następne 15 min - w temperaturze 190°C. Jeśli masz elektryczny piekarnik, na pierwszy etap pieczenia włącz tylko dolną grzałkę, a na drugi tylko górną. Czas pieczenia zależy od wysokości ciasta, jeśli więc weźmiesz większą formę, będzie to trwać krócej. Pamiętaj, że biszkopt jest ciastem delikatnym - nie otwieraj więc piekarnika i nie poruszaj formą (zwłaszcza w pierwszym etapie pieczenia, kiedy ciasto rośnie), bo może opaść. Jeśli wierzch ciasta dostatecznie się zrumieni podczas pierwszego etapu pieczenia, dopiekaj je przykryte folią aluminiową.
Zanim wyłączysz piekarnik, sprawdź, czy ciasto się upiekło. Wbij w sam środek cienki patyczek - jeśli po wyjęciu będzie suchy, jest gotowe, a jeśli wilgotny, musisz je dopiec. Upieczone powinno odstawać od formy. Zostaw je na kwadrans w wyłączonym piekarniku z lekko uchylonymi drzwiczkami. Potem wyjmij i niech jeszcze kwadrans stygnie w formie. Teraz przełóż je na deskę i pozostaw do wystygnięcia. Przygotuj dodatki, z którymi chcesz podać swój pierwszy biszkopt. Proponuję, żeby to była bita śmietana i miękkie sezonowe owoce, np. maliny i jagody lub borówki amerykańskie, tak jak na zdjęciu obok. Zaparz jeszcze herbatę i zaproś wszystkich na podwieczorek.