Czy ofiary, które odpowiadają przemocą na przemoc, powinny być karane?

A A A Drukuj
Kobiety przez lata bite i poniżane przez mężów we własnych domach... Albo ludzie tacy jak mieszkańcy Włodawy, których prawo nie potrafiło ochronić... W strachu, desperacji, w obawie przed najgorszym wzięli sprawy we własne ręce - dokonali zemsty. Czy zasługują na surowe kary?
Urszula Nowakowska, Centrum Praw Kobiet
Fot. Wojciech Olkuonik / AG
Urszula Nowakowska, Centrum Praw Kobiet
ZOBACZ TAKŻE
Tak. Nie ma zgody na samosąd

Renata Durda, kierownik Niebieskiej Linii - pogotowia dla ofiar przemocy w rodzinie:

Nie mam wątpliwości, że zdarzenia, w których doszło do zranienia czy nawet śmierci sprawcy przemocy z rąk ofiary, w sytuacji gdy nastąpił bezpośredni atak ze strony sprawcy - powinny być rozpatrywane w kategoriach obrony koniecznej. Wcześniejsze doświadczenia podpowiadają ofierze, że któryś z kolejnych, powtarzających się od lat ataków może być tym ostatnim, że straci w nim życie. Zwłaszcza że sprawca często grozi ofierze, że ją zabije. Zazwyczaj jest silniejszy, bardziej "wyćwiczony" w biciu, często pod wpływem alkoholu lub innych środków zmieniających świadomość. Każdemu intuicja mówi, że taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna i może skończyć się utratą życia.

NIE DAM JEDNAK SWOJEJ ZGODY NA ZEMSTĘ CZY SAMOSĄD. Ludzi czasami dotykają w życiu ekstremalne doświadczenia - są okrutnie mordowani czy okaleczani - oni lub ich bliscy. Ale jako społeczeństwo przyjęliśmy zasadę powierzenia kary w ręce wymiaru sprawiedliwości. Nie możemy od tej zasady czynić wyjątków, precedensów, bo doprowadzi to do poczucia, że są jakieś (kto sprecyzuje jakie?) kategorie czynów, których ofiarom przysługuje szczególne prawo do samodzielnego wymierzenia kary poza prawem powszechnie obowiązującym.

TO SĘDZIEMU PRZYSŁUGUJE PRAWO DO OCENY CZYNU, także w kontekście sytuacji, w której został popełniony. Karę można nadzwyczajnie łagodzić - np. w sytuacji, w której sprawca od lat znęcał się nad ofiarą, doprowadzając ją do utraty zdrowia fizycznego i psychicznego. Jako placówka pomagająca ofiarom przemocy w rodzinie zawsze stoimy po stronie osób krzywdzonych, pomagamy im zapewnić sobie (często także dzieciom i innym osobom z najbliższego otoczenia) bezpieczeństwo, bronimy ich praw, wspieramy psychicznie, szukamy wyjścia z sytuacji. Stoimy po ich stronie także wtedy, gdy są oskarżane za czyny karalne wymierzone w sprawcę, tłumaczymy motywy i mechanizmy, które mogły doprowadzić do tragedii. Ale uważam, że każdy - także ofiara przemocy w rodzinie - musi ponosić konsekwencje swoich wyborów.

PO LUDZKU ROZUMIEM MOTYWY, KTÓRE DOPROWADZAJĄ DO SKRAJNEJ ROZPACZY I POCZUCIA, ŻE Z TEJ SYTUACJI NIE MA WYJŚCIA poza zabiciem siebie lub sprawcy, ale nigdy nie wyrażę przyzwolenia na zabicie drugiego człowieka, nawet jeśli jest zbrodniarzem.

Nie. Prawo wciąż bardziej chroni sprawców

Urszula Nowakowska, Centrum Praw Kobiet:

Moje kilkunastoletnie doświadczenie z pracy w Fundacji wskazuje, że stereotypy na temat płci mają ogromny wpływ na postępowanie policji, prokuratury i sądów w sprawach o przestępstwa z użyciem przemocy, w tym zabójstw. Kobiety - ofiary przemocy, które nierzadko same ledwie uniknęły śmierci z rąk swojego oprawcy - otrzymują bardzo wysokie wyroki. A przecież kobiety te przez lata były maltretowane przez swoich mężów i partnerów, a państwo nie zadbało o ich bezpieczeństwo.

Przedstawiciele prawa wciąż patrzą na ofiary podejrzliwie i zastanawiają się, czym sobie zasłużyły na bicie i zniewagi. Nie odeszła od niego, wycofuje zeznania - widać lubi być bita! Nie wycofuje skargi, wniosła o rozwód - jest podejrzana! Zapewne chce coś ugrać w sprawie rozwodowej. Większość interwencji w sprawach o przemoc w rodzinie nie kończy się postępowaniem karnym. A sprawy, którym nadano bieg, ciągną się latami. Ofiary często są zmuszone mieszkać z oprawcą nawet po wyroku.

CHOCIAŻ WIĘCEJ MÓWI SIĘ O PRAWACH OFIAR, TO PRAWO WCIĄŻ BARDZIEJ CHRONI SPRAWCÓW. Nowy środek zapobiegawczy, pozwalający prokuratorowi na zastosowanie wobec sprawcy nakazu opuszczenia domu, jest rzadko stosowany. Brakuje placówek, w których kobiety i dzieci mogłyby znaleźć schronienie i pomoc. I czasem, pozbawiona wszelkiej pomocy kobieta w desperacji zabija swojego oprawcę!

NIE POPIERAM SAMOSĄDÓW, ALE PAŃSTWO, KTÓRE NIE POTRAFI LUB NIE CHCE CHRONIĆ OFIAR, staje się współodpowiedzialne za tragedię i nie ma prawa surowo karać ofiar swojego zaniechania. Aby kobiety były lepiej chronione, niezbędne są zmiany w prawie i lepsze jego stosowanie. W sprawach o zabójstwa popełniane przez ofiary na swoich oprawcach sądy powinny stosować kwalifikację prawną czynu umożliwiającą łagodniejszy wymiar kary (działanie pod wpływem wzburzenia art. 148§4 kk); powinny korzystać z możliwości zastosowania instytucji obrony koniecznej, stanu wyższej konieczności i nadzwyczajnego złagodzenia kary. Artykuł 25§3 kk, który za niekaralne uznaje przekroczenie granic obrony koniecznej, gdy działanie sprawcy było pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami, oddaje sytuację kobiet zabijających swoich oprawców.

NAJWYŻSZY CZAS SKOŃCZYĆ Z PRAKTYKĄ USPRAWIEDLIWIANIA PRZEMOCY MĘŻCZYZN WOBEC KOBIET. Państwo jest odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom i musi podjąć zdecydowane działania, by sprawcy przemocy wobec kobiet ponosili odpowiedzialność. Państwo musi wreszcie zacząć spełniać swoje obowiązki wobec maltretowanych kobiet.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Prowiant na piknik: tortille, kanapki, słone wypieki, mięsa na zimno.

118 prostych i pysznych przepisów z Poradnikiem Domowym (wersja w cenie 4,99zł)





Polub nas na Facebooku