Niektóre panie twierdzą, że faktycznie odkryły u siebie w pochwie ogniska rozkoszy, inne mówią, że takich cudownie reagujących miejsc nie znalazły. Jedne wskazują przednią ścianę pochwy jako najbardziej wrażliwą, inne ścianę tylną, etc. Najczęściej jeśli już dochodzi do odkrycia jakiegoś punktu, dzieje się to przez przypadek - partnerzy wypróbowują różne pozycje i przekonują się, że niektóre dają kobiecie więcej przyjemności niż inne. Czasem miejsca szczególnej wrażliwości na bodźce łatwiej jest odkryć podczas pieszczot niż podczas stosunku - partner jest wtedy skoncentrowany na kobiecie i może stymulować ją dowolnie długo.
Jeśli macie ochotę pobawić się w odkrywców, proszę bardzo - poniżej opisujemy trzy punkty najczęściej wymieniane przez seksuologów. Postarajcie się jednak, aby wasze zbliżenia nie straciły przy tym na spontaniczności i romantyzmie - niech nie staną się pogonią za punktami. Tym bardziej że nie każda
kobieta jest zbudowana według tego schematu. Może się okazać, że nie uda wam się zlokalizować u siebie żadnego z tych punktów, bo źródło rozkoszy będzie tkwiło zupełnie gdzie indziej.
Punkt G Znajduje się na przedniej ścianie pochwy, ok. 5 cm od wejścia. Można go wyczuć w pochwie jedynie w chwilach podniecenia seksualnego. Spróbuj najpierw odszukać go sama. Ułóż się wygodnie na plecach i włóż palec do pochwy. Zegnij go lekko i zacznij masować nim przednią ścianę pochwy. Wykonuj nim ruchy takie, jakbyś chciała kogoś do siebie przywołać. Po chwili takich pieszczot obszar pod palcem powinien stwardnieć, a wtedy wyraźnie wyczujesz tam chropowate zgrubienie. Eureka! Skoro już wiesz, gdzie znajduje się twój punkt G, wypróbuj różnych metod jego stymulacji. Ślizgaj się po jego powierzchni, zataczaj palcem koła, pieść okolice zgrubienia. Nie spodziewaj się tak intensywnej reakcji, jaką odczuwasz podczas stymulacji łechtaczki. Punkt G budzi się powoli i leniwie, a orgazm będący wynikiem jego pobudzania jest też inny - mniej gwałtowny i intensywny. Poczujesz raczej ciepło rozlewające się w dole brzucha i długie delikatne falowanie zamiast intensywnych skurczów. Jeśli zlokalizujesz swój punkt G i okaże się, że jest on dla ciebie źródłem rozkoszy, podziel się swoim odkryciem z partnerem. Spróbujcie poszukać takich pozycji, w czasie których punkt G jest najlepiej stymulowany. Może to być np. pozycja na jeźdźca albo pozycja od tyłu - wiele zależy od waszej budowy (np. od kształtu i wielkości członka). Każda para musi znaleźć optymalne dla siebie ułożenie.
Punkt A Jest ukryty głęboko w pochwie, mniej więcej w połowie odległości między punktem G a szyjką macicy. Jeśli więc potrafisz już zlokalizować swój punkt G, możesz zacząć od niego, a następnie powędrować palcami głębiej po wewnętrznej ścianie pochwy. Zanim dotrzesz do szyjki macicy powinnaś natrafić na gładki obszar wrażliwy na dotyk - to właśnie punkt A. Niektóre panie stwierdzają, że pieszczenie tego miejsca wiąże się dla nich z dużą przyjemnością. Jeśli tak jest i w twoim przypadku, w czasie seksu z mężczyzną wybieraj pozycje, w których stymulowana jest głęboko przednia ściana pochwy - np. na odwróconego jeźdźca lub "kolanowo-łokciową" albo tzw. ginekologiczną, kiedy partnerka siedzi na krawędzi stołu lub łóżka, a partner stoi lub klęczy między jej udami.
Punkt U Leży blisko wejścia do pochwy (mniej więcej 2-3 cm od jej początku), na przedniej ścianie. Jego stymulacji sprzyjają pozycje, w których penetracja jest raczej płytka i powoduje drażnienie przedniej ściany pochwy, na przykład pozycja boczna (tzw. łyżeczek) oraz wersja pozycji klasycznej, kiedy kobieta leży na plecach z nogami opartymi na ramionach partnera, a także pozycja tylna leżąca.