Tymczasem ona przyznała mi się, że w jej małżeństwie nie ma w ogóle seksu. Oboje tego nie potrzebują, nie dążą do tego, jest im dobrze tak, jak jest. Mnie to dziwi. Czy to normalne, żeby małżeństwo z wyboru nie uprawiało seksu?
To nie jest częste zjawisko, dotyczy około 2 proc. społeczeństwa, nie jest też nienormalne. Jeśli dwoje dorosłych ludzi, absolutnie świadomie nie czuje potrzeby uprawiania seksu, mają do tego prawo. Większość z nas lubi seks, ale dla osób aseksualnych nie jest on żadną atrakcją. Wręcz twierdzą, że seks jest nienaturalny i zupełnie zbędny. To jednak nie przeszkadza im kochać się platonicznie, czuć wzajemną bliskość, opartą na wspólnych wartościach i zainteresowaniach. Z naukowego punktu widzenia aseksualizm określa się jako brak odczuwania jakiegokolwiek pociągu seksualnego do którejkolwiek płci. Nie ma zatem potrzeby leczyć tych ludzi, bo nie są chorzy, tylko inni. Może się jednak zdarzyć, że nagle jedna ze stron poczuje "wolę bożą" i wtedy zapewne ich drogi się rozejdą.