Dom moich marzeń

Ewa Ziółkowska
A A A Drukuj
Marzenia są po to, by je spełniać. Nasze czytelniczki przekonały się o tym na własnej skórze. Tęskniły za wnętrzem, które będzie czymś więcej niż mieszkaniem. Takim, o którym będą mogły powiedzieć: "mój dom to ja". I nieważne, że czasem marzenia wydawały się nierealne. Żadna nigdy nie zrezygnowała...
Od tej komody się zaczęło. Alicja chciała ją mieć, choć nie pasowała do żadnego mebla w mieszkaniu.
Od tej komody się zaczęło. Alicja chciała ją mieć, choć nie pasowała do żadnego mebla w mieszkaniu.
Sypialnia to miejsce, gdzie Alicji dobrze się myśli. Tu najchętniej wymyśla swoje projekty.
Sypialnia to miejsce, gdzie Alicji dobrze się myśli. Tu najchętniej wymyśla swoje projekty.
Kapy, narzuty, poduszki.. Zdaniem Alicji wystarcza drobiazgi, by stworzyć nastrój.
Kapy, narzuty, poduszki.. Zdaniem Alicji wystarcza drobiazgi, by stworzyć nastrój.
ZOBACZ TAKŻE
W GŁĘBI DUSZY JESTEM ROMANTYCZKĄ

Alicja Radej, nauczycielka filozofii z Warszawy: "Sypialnia miała wyglądać tak, jakby kwitnący ogród zaglądał do środka".

Od tej komody się zaczęło. Alicja chciała ją mieć, choć nie pasowała do żadnego mebla w mieszkaniu. Sypialnia to miejsce, gdzie Alicji dobrze się myśli. Tu najchętniej wymyśla swoje projekty.

Kapy, narzuty, poduszki... Zdaniem Alicji wystarczą drobiazgi, by stworzyć nastrój.

Kiedyś Alicja myślała, że lubi chłodne, wręcz ascetyczne wnętrza.

Po ciasnocie pokoiku, który dzieliła z bratem w rodzinnym Cieszynie, pierwsze własne mieszkanie urządziła w bieli i błękicie. Wszystkie dodatki były chromowane, meble surowe i proste. Do czasu...

Moja teściowa miała starą drewnianą komodę. Wyprosiłam ją od niej i przywiozłam do domu. Nie pasowała do niczego, ale ja byłam zachwycona.

Bo w głębi duszy Alicja jest romantyczką . Zdarza się jej pisywać wiersze i czasem myślała sobie, że gdyby miała dom, chciałaby urządzić go w stylu prowansalskim: meble z bielonego drewna, lniane zasłony, dużo kwiatów i kwiatowych wzorów... Jakby ogród zaglądał do domu przez otwarte na oścież drzwi.

A potem mąż Alicji dostał pracę w Warszawie, a ona z dziećmi została w Cieszynie. To nie było dobre ani łatwe życie. Bo wprawdzie Darek przyjeżdżał na każdy weekend, ale co to za małżeństwo na odległość? Kiedy więc po dwóch latach znowu mieli zamieszkać razem, Alicja podjęła decyzję - mieszkanie ma być ciepłe, przytulne i wyglądać tak, jakby mieszkali w nim od zawsze. Urządzanie zaczęła od sypialni. Chciała, żeby wreszcie mieli z mężem swój kąt.

Co prawda gdzieś z tyłu głowy kołatały jej usłyszane dawno słowa, że tak naprawdę warto urządzać dom, bo do mieszkania tylko wstawia się meble...

O nie! - pomyślałam. Mam tylko jedno życie i ani myślę podporządkowywać go temu, czy mam dom, czy go nie mam. Właściwie, dlaczego nie miałabym urządzić się tak, jak chcę? Tylko dlatego, że mieszkam w bloku?

Od decyzji do realizacji droga nie była daleka . Dawne meble przemalowane „na przecierkę” i ozdobione urokliwymi tkaninami zaczęły żyć własnym życiem. Komoda od teściowej, która przedtem nigdzie nie pasowała, nagle okazała się idealna do wymarzonej sypialni. Łóżko Alicja zaprojektowała wspólnie z mężem, a on je wykonał. Przyjaciele, którzy odwiedzali Alicję i Darka nie mogli się nadziwić, że w ich nowym, warszawskim mieszkaniu w ogóle nie czuć atmosfery przeprowadzki.

- To chyba dzięki poduszkom - śmieje się Alicja.

Trafiła kiedyś w sklepie na piękny materiał. Nie mogła mu się oprzeć, więc kupiła i uszyła pokrowce na poduszki. Koleżanki były zachwycone, dopytywały się, skąd je ma. I wszystkie chciały, żeby uszyła im takie same. Alicja zawsze miała smykałkę do rękodzieła. Mówi, że odziedziczyła ją po mamie.

- Mama pięknie haftowała, robiła na drutach, wyszywała - opowiada. - Pamiętam, miałam takie spodnie: niby zwykłe dżinsy, ale haftowane w kwiaty. Sama też wiecznie coś szyłam, przerabiałam. Z wykształcenia jestem nauczycielką filozofii, ale w zawodzie nigdy nie mogłam znaleźć pracy. W Cieszynie pracowałam w biurze i szybko zrozumiałam, że to nie dla mnie. Zresztą, nigdy nie chciałam robić kariery. Dzieci muszą mieć dom, taki z mamą, która na nie czeka z obiadem - myślałam. Dlatego, kiedy poduszki i inne drobiazgi tak się spodobały, doszłam do wniosku, że to chcę robić.

Alicja znalazła utalentowane panie, które szyły to, co ona wymyślała i tak powstał sklep internetowy arteego. Dziś Alicja nie tylko projektuje wnętrzarskie drobiazgi, ale także robi romantyczną biżuterię, która ma swoich fanów nie tylko w Polsce, ale i we Francji, Skandynawii, a nawet za oceanem, w Stanach Zjednoczonych.

- Dla mnie niewiele się zmieniło - mówi. - Jestem tym, kim zawsze byłam. I wiem na pewno, że dom powinien być taki, jak ludzie, którzy w nim mieszkają. A moja wymarzona sypialnia? Jest taka, jak ta z marzeń o domu w Prowansji. I nie ma znaczenia, że znajduje się w samym centrum wielkomiejskiego osiedla.

ŁAZIENKOWY AZYL

Dorota 10 lat temu straciła dom. Ten prawdziwy, rodzinny, w którym się wychowała i który był czymś więcej niż mieszkaniem. Mówi o tym niechętnie, bo w ogóle nie lubi wracać wspomnieniami do tamtego czasu. Tak się złożyło i tyle.

- Kupił go jeszcze mój tata - opowiada. - Ja, miejskie dziecko, wychowane w centrum stolicy miałam się nagle przenieść do podwarszawskiej miejscowości. Nie byłam zadowolona. Do kina daleko, do szkoły daleko. Ogród? Po co mi ogród? Ale przeprowadziliśmy się i... nagle odkryłam świat, który mnie zauroczył. Już nie wyobrażałam sobie powrotu do miasta. Kiedy myślałam o własnym domu, miał być podobny. Nieważne jaki ani jak urządzony, ale nie w mieście i koniecznie z ogrodem.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • eliza50043

    0

    W artykule pt. Łazienkowy azyl wyczytałam, że autorka zmieniła swoją łazienkę bez wielkiego nakładu pracy czyli pomalowała stare płytki specjalną farbą. Tak mi sie ten pomysł spodobał, że poszłam do kilku sklepów, żeby zapytać o taką farbę. Jednak nigdzie jej nie było i nikt nie mógł mi udzielić informacji skąd wziąć ten cudowny środek do reaktywacji płytek łazienkowych.
    Bbędę wdzięczna za jakąkolwiek wiadomość na powyższy temat.

    • 61anemon

      0

      @eliza50043
      Tez szukalam takiej farby bez powodzenia, ale po namowie pana ze sklepu z farbami zaryzykowalam i pomalowalam kafelki normalna ftalowa emalia - wyszlo super!
      Teoretycznie nalezaloby przedtem przetrzec kafelki papierem sciernym, ale recznie to robota dla Syzyfa, a przyrzadu nie mialam - i obeszlo sie - polecam!

  • 2_ala

    0

    My z kolei z mężem byliśmy w Szwecji u znajomych, którzy właśnie dom sobie kupili. Na początku wydawał mi się bardzo surowy lecz po 2 dniach się w nim zakochałam. Prosta, nowoczesna architektura z mnóstwem przestrzeni.Teraz my jesteśmy nan etapie kupowanie domu pod Warszawą ale niestety niczego takiego nie znaleźliśmy. Nie wiem czy nie ma, czy źle szukamy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Prowiant na piknik: tortille, kanapki, słone wypieki, mięsa na zimno.

118 prostych i pysznych przepisów z Poradnikiem Domowym (wersja w cenie 4,99zł)

Polub nas na Facebooku