Moda na dziewictwo? To nie jest moda. Moda kojarzy mi się z legginsami, sukienkami, czymś, co nosi się rok, dwa, a potem chowa na dno szafy - mówi 17- -letnia Marta, uczennica wrocławskiego liceum, pytana, czy pierścień Karoliny na jej palcu to efekt mody. - Noszę go, bo jest to symbol dziewictwa. Jedni noszą krzyżyk, inni dredy, ja noszę pierścień. Nie pyta się małżonków, dlaczego noszą obrączki. Jeśli oni mogą obnosić się ze swoim stanem, to ja też. Zresztą nie podtykam go nikomu pod nos.
Na ścianie w pokoju Marty wisi plakat Miley Cyrus, odtwórczyni głównej roli w serialu "Hannah Montana". To jedyny plakat w jej pokoju. Nie zaprzecza, że właśnie dzięki tej piosenkarce zaczęła myśleć o dziewictwie. Z rodzicami na temat seksu Marta nie rozmawiała, bo się wstydzi. Nieraz słyszała w nocy, że się kochają, ale nie umiałaby spojrzeć matce w oczy i spytać, kiedy straciła dziewictwo. Marta uważa, że rodzice powinni sami chcieć rozmawiać z nią o seksie, ale macha ręką z rezygnacją, bo przy niej nawet się do siebie nie przytulają. Marta internet ma, filmy ogląda, gazety czyta. I ma koleżanki, które lubią opowiadać.
Gdy Britney Spears ogłaszała całemu światu, że poczeka do ślubu, Marta była jeszcze mała. Przez kilka lat Britney zbiła fortunę, zyskała rzeszę wielbicielek i słowa nie dotrzymała. Prawdopodobnie w chwili, kiedy mówiła o wstrzemięźliwości seksualnej, nie była już dziewicą. A jak to jest z Miley?
- Nie wiadomo - mówi Marta. - Ale jeśli to tylko chwyt reklamowy, to bardzo skuteczny. Wiele moich koleżanek wzoruje się na niej. No i idole są chyba po to, żeby dawać nam przykład?
Na palcach jednej ręki wylicza dziewice w swojej klasie. Wie, która pierwszy raz z chłopakiem ma już za sobą, bo dziewczyny rozmawiają o tym jak o kupnie jeansów. Martę i jej koleżanki z pierścieniami nazywają "kręgiem błogosławionej Karoliny". To nie jest złośliwość, wydaje się nawet, że dziewczyny patrzą na nie z podziwem.
PRÓG DOROSŁOŚCI - Dziewice w naszym wieku to ewenement na miarę mamuta - mówi Marta. - Te, które inicjację mają za sobą, pytają, czy nie ciągnie nas do seksu. A ja po prostu nie chcę się spieszyć. Nie chcę być jak one, bo to przypomina jakiś wyścig w dorosłość.
Słowa potwierdza koleżanka Marty, Kasia. Również dziewica. Mówi, że nie wie, dlaczego nastolatki pragną być jak najszybciej dorosłe. Jej zdaniem to jakaś moda na dorosłość. Dziewczyny wyznaczają sobie próg wiekowy, do którego powinny stracić dziewictwo. Kasia przyrównuje to do kolejnych etapów w grze komputerowej, w której przyznaje się punkty. W wieku 13 lat idzie się do
gimnazjum, w wieku 17 lat traci dziewictwo, potem zdaje maturę, idzie na
studia. Najważniejsze to szybko stać się kobietą - rozumiane jako utrata dziewictwa - i nie uchodzić za, jak mówią niektórzy, "niewydymkę".
- One myślą, że być dziewicą w naszym wieku po prostu nie wypada - irytuje się nastolatka. - Koledzy z klasy zakładają się, który z nich najszybciej dobierze się do dziewicy. A jak się nie uda, to wtedy nadają jej ten obraźliwy przydomek. Stąd się także biorą w internecie filmy kompromitujące dziewczyny. Chłopcy się w nich chwalą, że w końcu udało im się rozdziewiczyć "cnotkę". A potem tragedia.
Kasia z Martą jasno deklarują: chcą zachować dziewictwo do ślubu, pokazać koleżankom i siostrom inną drogę do dorosłości. Ich zdaniem bardziej dojrzałą.
ŻART DZIEWICY Agnieszka ma lat 22, studiuje kulturoznawstwo w Krakowie. Jest zgrabną brunetką o dużych, zielonych oczach i imponującym biuście. Typ Moniki Bellucci. Gdy siedzimy w kafejce, mężczyźni często na nią zerkają.
- Mnie to peszy - wyznaje dziewczyna i się rumieni. - Moje związki z mężczyznami kończą się niestety bardzo szybko, bo każdy facet niemal natychmiast chce iść do łóżka. I gdy się dowiaduje, że jestem dziewicą i czekam do ślubu, to najpierw myśli, że to żart, a potem usiłuje być tym, który mnie rozdziewiczy. Tak, jakby ten stan mi ciążył. A ja jestem z siebie bardzo dumna.
Pierścień Karoliny Agnieszka nosi na serdecznym palcu lewej ręki. Podczas rozmowy odruchowo kręci nim wokół palca. Mówi, że zna dużo kobiet, również starszych od siebie, które jeszcze są dziewicami z wyboru. Jednak w pewnym momencie niektóre ulegają presji rówieśników i dziewictwo tracą byle jak. Po alkoholu, z przygodnym partnerem, w klubach i dyskotekach. Tyle że jeżdżą do innych miast, bo wtedy mogą być anonimowe. Inne np. za namową braci idą do łóżka z ich kolegami.
- Taka przyjacielska przysługa - dodaje Agnieszka z przekąsem.
A jeszcze inne, które nazywa zdesperowanymi, zamieszczają ogłoszenie w internecie.
- Sprzedają cnotę, jak ja książki na allegro. Jestem katoliczką - mówi - i trudno mi zrozumieć, dlaczego kolega, który chodzi ze mną do kościoła, dwie godziny później namawia mnie do grzechu. Powinien wiedzieć, jak ważna jest dla mnie cnota. A tymczasem myśli, że się z nim droczę.
W POLSCE JAK W USA Agnieszka słyszała, że w USA zapanowała moda na dziewictwo. Że dziewczyny organizują spotkania oraz marsze mające nakłaniać inne nastolatki do zachowania czystości.
- Akcje tego typu zaczęły się prawie 20 lat temu - opowiada Agnieszka. - Powstał ruch "Prawdziwa Miłość Poczeka", w którym około 2,5 miliona osób zadeklarowało dochowanie czystości przedmałżeńskiej. Z tego, co wiem, rząd amerykański przeznacza na to rocznie ponad sto milionów dolarów. I to tylko w szkołach.