Nie ma w Polsce bardziej zróżnicowanej krajobrazowo krainy. Od plaż nad Bałtykiem, poprzez głębokie jeziora oraz zagubione pośród pól i pagórków oczka wodne, aż po tajemnicze lasy. A gdyby tego było mało, do odwiedzenia Kaszub zapraszają kolorowe, pełne interesujących zabytków miasteczka, ciche wioski i ich gościnni mieszkańcy.
GDZIE JEST STOLICA Czy stolicą Kaszub jest Wejherowo? Tak wynika z XIX-wiecznego "Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego". Kolorowy rynek i kalwaria z XVII w. rozlokowana na morenowych wzgórzach ściągają do miasta turystów. Ale nie tylko Wejherowo pretenduje do miana stolicy regionu. Może są nią Kartuzy, najważniejsza miejscowość Szwajcarii Kaszubskiej, ze swoją XIV-wieczną kolegiatą z dachem w kształcie wieka trumny? Czy też Kościerzyna, jedyne w Europie miasto, na którego terenie są dwa sanktuaria maryjne? A jest jeszcze Puck, Chojnice, no i Gdańsk oczywiście. O co zatem konkurują między sobą lokalni włodarze? O prestiż "władania" jednym z najpiękniejszych zakątków Polski, gdzie
złote pola, zielone wzgórza, kręte rzeczki, modre jeziora, których jest ponad 700, tworzą jedyną w swoim rodzaju mozaikę.
ŚLADAMI STOLEMÓW I PURTKÓW Krajobraz Szwajcarii Kaszubskiej, najbardziej malowniczego rejonu Kaszub, ukształtowany został przez przesuwające się lodowce. Tyle nauka. Ale wtajemniczeni wiedzą, że morenowe pagórki, bagienne kotlinki, głębokie jeziora, a zwłaszcza rozsiane po polach i lasach głazy narzutowe to robota złośliwych Stolemów, olbrzymów, które (w potyczkach lub dla zabawy) miotały potężnymi skałami i zgarniały ziemię, tworząc pagórki i wały, a pozostawione pomiędzy nimi doliny wypełniły się przejrzystą wodą, tworząc jeziora. Dzięki nim oraz Purtkom, Smętkom czy Lëceperom, czyli lokalnym diabłom, możemy dziś wspiąć się na najwyższe wzniesienie polskiego niżu, mającą niemal 329 m n.p.m. Wieżycę. Możemy też pożeglować pięknymi jeziorami na 38-kilometrowym szlaku wodnym Kółka Raduńskiego bądź podziwiać Diabelski Kamień nad Jeziorem Kamiennym, a nawet zwiedzić groty koło Mechowa. Za swoje swawole Stolemy zostały srodze ukarane. Bogowie zaklęli je w głazy. Może dlatego w pobliżu kamiennych kręgów niedaleko wsi Odry i Węsiory niektórzy czują fluidy mocy. Choć z drugiej strony, niewykluczone jest, że głazy są liczącymi 2 tys. lat cmentarzyskami Gotów. Poza dużymi kamieniami badacze odkryli w okolicznych lasach także dziesiątki kurhanów.
BORY, LASY, KNIEJE W 1996 r. na terenach rozległego kompleksu leśnego (znanego jako grzybiarskie eldorado) utworzono Park Narodowy Bory Tucholskie. Bory obfitują także w dziką zwierzynę - jelenie, sarny, dziki i kuny. Na porośniętych karłowatymi sosnami bagienkach pokrzykują żurawie, w strumieniach polują bociany czarne. Śródleśne jeziorka są siedliskiem płoci, lina, okonia, szczupaka i rzadkiej kozy. Na dnie jezior lobeliowych, ubogich w substancje odżywcze, rosną rarytasy botaniczne - reliktowa lobelia i poryblin. Najpiękniejsze są jednak unoszące się na powierzchni wody kwiaty lilii wodnych: grążeli żółtych i grzybieni białych. Największą atrakcją krajobrazową Parku jest Struga Siedmiu Jezior, wijąca się malowniczo pośród lasów rzeczka, łącząca kilka pięknych akwenów.
PIELGRZYMKA NA FALACH Każdy, kto bez powodzenia próbował zrozumieć dyskutujących rybaków, wie, że Kaszubi żyją także nad Bałtykiem. Ci twardzi ludzie, zimą czy latem, zmagający się z żywiołem, by zarobić na chleb, są bardzo religijni. Jest to najlepiej widoczne podczas rybackiej pielgrzymki łodziami po Zatoce Puckiej.
Rejs udekorowanymi kutrami, na których powiewają żółte flagi z czarnymi gryfami, będącymi od XII w. symbolem Kaszub, odbywa się w czerwcową niedzielę, bliską święta apostołów Piotra i Pawła. Procesja rusza z Kuźnic na Półwyspie Helskim. Z każdą chwilą łódek przybywa. Dołączają
jachty z Trój-miasta, Helu czy Jastarni i
policyjne motorówki. Na środku Zatoki kilkadziesiąt łodzi wiąże się linami, tworząc wielką tratwę. W takich okolicznościach nabożeństwo odprawiane przez biskupa z pokładu największej jednostki jest niezwykłym przeżyciem duchowym. Pielgrzymka kończy się w puckiej farze, po zacumowaniu łodzi. Msza odbywa się w języku kaszubskim...
TRADYCJA I TABAKA Kaszubi są bardzo przywiązani do swej kultury. Wieki prześladowań, kiedy zarówno
Niemcy, jak i Polacy uważali ich za obcych, nie pozbawiły ich tożsamości. Zdaniem noblisty, honorowego obywatela Gdańska, Güntera Grassa: byli za mało polscy i za mało niemieccy, zawsze dostawali po głowie. Swą odrębność kultywują w mowie, piśmie, strojach i obyczajach. O tym, jak ciekawe i skomplikowane musiały być dzieje Kaszubów, świadczy fakt, że pomiędzy Helem a Borami Tucholskimi można wyróżnić co najmniej kilka kaszubskich "szczepów". Na północy żyją Rybaki i Belaki, a ku południu: Lesaki, Łyczaki i Zaboracy. A porozumiewają się kilkudziesięcioma dialektami.
"Odporność" Kaszubów na wpływy zewnętrzne przejawiła się także niedawno, kiedy to w 1996 r. zabroniono produkcji tabaki, tradycyjnej tutejszej używki. Oburzenie Kaszubów było ogromne, lokalni politycy dzielnie walczyli i po 4 latach zakaz zniesiono. Tabaka zażywana jest tu zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety. Tabakiera podawana jest z rąk do rąk, niczym fajka pokoju.
O tym, że Kaszubi od wieków uważają się za Polaków, niech świadczy hasło: Nie ma Kaszëb bez Polonii, a bez Kaszëb Polsczi.
SKANSENY, FESTYNY Strój ludowy nie jest już spotykany na co dzień, jednak na setkach festynów prezentowane są tradycyjne tańce, śpiewy i rzemiosło kaszubskie. Życie mieszkańców tej krainy najlepiej można poznać w najstarszym polskim skansenie we Wdzydzach Kiszewskich. Organizuje się tu też imprezy przybliżające kulturę Kaszub. W maju odbędą się między innymi: powitanie wiosny - pochód z Mčjikiem oraz "Ścinanie kani".
Trudno powiedzieć, co jest największą atrakcją Kaszub. Za każdym zakrętem szosy, za kolejnym wzgórzem pojawia się coś interesującego. Tu natkniemy się na tajemniczy Jar Raduni - wąwóz o stromych zboczach wyrzeźbiony przez rzekę, gdzie indziej zauroczy nas oczko wodne, w Gołubiu zwiedzimy prywatny ogród botaniczny, w Chmielnie trafimy do żywego muzeum ceramiki rodziny Neclów, a w Szymbarku zwiedzimy Dom do Góry Nogami - dowcipny pomysł przedsiębiorcy, który w pobliżu tartaku zbudował cieszący się olbrzymim powodzeniem skansen.